Tags: , , , , | Categories: nie technologiczne Posted by karol.ch on 3/15/2009 10:02 PM | Comments (0)

Dziś w mieszkaniu nade mną było włamanie. Pewnie nie umieścił bym notki w blogu, gdyby nie bardzo ciekawe postępowanie policji. Jak to przy włamaniach bywa, rabusie wyłamali drzwi i myszkowali w środku. Zaniepokojony sąsiad (nie ja – nie było mnie wtedy) wezwał stróżów prawa w nadziei, że poskromią nieproszonych gości. Policjanci zjawili się na miejscu i zastali 3 wyrośniętych mężczyzn. I co? Aresztowali ich widząc wyłamane drzwi? Nie. To może chociaż wylegitymowali, podejrzewając włamanie? (No bo samo zgłoszenie sąsiada to przecież zbyt nikły argument) Otóż nie.

Więc co zrobili? Spisali notatkę służbową! Tak, notatkę! Możliwe, że rodzi się teraz w niejednej głowie pytanie: ale dlaczego notatkę? Bo włamywacze powiedzieli, że przyszli po swoją własność i ją zabiorą. Nie kryli też, że są autorami nowego wyglądu drzwi i futryny.  A że razem ze „swoją własnością” zabrali kilka innych rzeczy…

Oczywiście osoba wynajmująca obrabowane mieszkanie „była im coś winna” i dlatego mięli prawo to odebrać. No ale przecież się fatygowali, spalili kalorie, zużyli paliwo albo wydali pieniądze na bilet – jako uczciwi obywatele policzyli sobie także za fatygę.

Policja i herosi odberający swoją własność rozstali się. Właściwie, to policjanci opuścili miejsce włamania pozostawiając włamywaczy utwierdzonych w przekonaniu, że robią dobrze. No bo co Ci biedni stróże prawa mięli zrobić skoro mili panowie przyszli w tak szlachetnym celu. "Notatka służbowa" i grzeczne "Do widzenia".

Podsumowanie: …hmmm…. Trudno ująć w słowa.

Zastanawiam się tylko gdzie leży błąd. W niekompetencji stróżów prawa, czy też w procedurze, którą się pewnie zasłonią…

Currently rated 5.0 by 2 people

  • Currently 5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Comments

Add comment


 

  Country flag

biuquote
  • Comment
  • Preview
Loading